Wyjazd w Alpy na narty – prawdy i mity (część 2)

W poprzednim artykule opisana została część mitów o wyjazdach na narty w Alpy, które to mity „pomagają” nam rezygnować z uroków jazdy na nartach w alpejskich stacjach. Przedstawione w poprzednim artykule obiekcje mogły wydawać się „twarde” i trudne do usunięcia, bo dotyczyły takich aspektów jak kondycja, wiek albo obawa, czy jazda na nartach to jest coś, co będzie Ciebie kręcić.

Jeśli takich obiekcji nie posiadałeś albo zostały one usunięte po lekturze poprzedniego artykułu, to być może posiadasz jeszcze inne, „miękkie” przeszkody, powstrzymujące Ciebie przed wyjazdem na narty w Alpy.

Czytelnicy, którzy takich „miękkich” obiekcji nie posiadają, a przeczytają ten artykuł, być może stwierdzą, że to już jest szukanie przysłowiowej dziury w całym. Bo albo chce się spróbować czegoś nowego w życiu albo nie – trzeba się po prostu zdecydować.

Ale nie zmienia to faktu, że istnieje naprawdę liczna grupa osób, dla których opisane poniżej mity stanowią autentyczną przeszkodę przed wyjazdem na narty w Alpy.

Dlaczego mam zrezygnować ze słońca a wybrać śnieg?

Tak sformułowana alternatywa jest po prostu nieprawdziwa. Wybór zimowego urlopu w górach na śnieżnych alpejskich stokach nie musi oznaczać rezygnacji ze słońca i opalenizny. Wystarczy niekiedy poobserwować tych, którzy wrócili z urlopu narciarskiego, aby dostrzec na ich twarzach charakterystyczną opaleniznę w stylu gogle, czyli białe miejsca na twarzy wokół oczu i opalone pozostałe części, które były nieokryte goglami.

Oczywiście pod względem pogody góry bywają kapryśne. Pogoda w górach jest generalnie trudna do przewidzenia i może się zmienić bardzo szybko wbrew wcześniejszym prognozom – to jest po prostu wpisane w naturę gór. Ale ryzyko braku opalenizny po alpejskim urlopie na nartach można mitygować na kilka sposobów.

Po pierwsze wybierz alpejską stację narciarską w regionie, który znany jest z wielu słonecznych dni w roku.

Regionem – ikoną, utożsamianym ze słoneczną pogodą w Alpach jest włoskie Val di Sole, czyli Dolina Słońca. W regionie tym możemy spędzić słoneczny urlop na nartach w takich stacjach narciarskich jak Adamello Ski (obejmującej również teren narciarski na lodowcu Presena), Folgarida – Marilleva (która jest połączona ze znaną stacją narciarską Madonna di Campiglio, położoną w sąsiedniej dolinie Val Rendena) czy też w małej klimatycznej stacji Pejo.

Dolina Val di Sole, stacja narciarska Adamello Ski – widok w kierunku lodowca Presena
Autor: Zoran Kurelić Rabko (Wikimedia Commons). Na warunkach licencji CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

Inny region znany z pięknej alpejskiej pogody, to położony na granicy francusko – szwajcarskiej olbrzymi region narciarski Portes du Soleil, co literalnie na język polski należałoby tłumaczyć jako Drzwi Słońca, ale w powszechnym użyciu funkcjonuje bardziej czarowne tłumaczenie Bramy Słońca. W regionie funkcjonuje kilkanaście stacji narciarskich położonych po obu stronach granicy francusko – szwajcarskiej.

Portes du Soleil, stacja narciarska Avoriaz.
Autor: bigup21 (Wikimedia Commons). Na warunkach licencji CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/)

Ciekawych miejsc na wyjazdy narciarskie w słoneczne Alpy nie powinno więc zabraknąć.

Po drugie dobierz odpowiednią porę w czasie trwania sezonu narciarskiego, co znacznie zwiększy Twoje szanse na powrót z opalenizną.

Wybierz więc wyjazd na narty wiosną, a połączysz dwa światy: rekreację na nartach i korzystanie z dobrodziejstw słońca. Oczywiście decydując się na wyjazd na narty wiosną, trzeba wziąć pod uwagę, że w niżej położonych stacjach narciarskich stoki mogą być już pokryte wiosenną trawą a nie śniegiem. Ale bez problemu można znaleźć stacje narciarskie, które oferują świetne warunki narciarskie nawet jeszcze w maju (np. położony całkiem blisko Polski lodowiec Hintertux w przepięknej austriackiej dolinie Zillertal).

Dolina Zillertal – lodowiec Hintertux.
Autor: bigup21 (Wikimedia Commons). Na warunkach licencji CC BY 3.0.

Po trzecie, jeśli masz taką możliwość – nie dokonuj wczesnej rezerwacji.

Sprawdzaj pogodę w górach oraz warunki śniegowe na portalach informacyjnych i dokonaj rezerwacji noclegu najpóźniej jak to możliwe. Specjaliści od meteorologii twierdzą, że długoterminowa prognoza pogody, której można dać wiarę, to prognoza najwyżej na tydzień.

Jeśli właśnie ze względu na pogodę wybierasz wyjazd wiosenny, czyli poza szczytem zwykle przypadającym na luty, to nie będziesz miał problemu z rezerwacją noclegu nawet na kilka dni przed wyjazdem. A jeśli ponadto nie jesteś zobligowany wcześniej zgłoszonym oraz nieprzesuwalnym terminem swojego urlop i masz pewną elastyczność terminu wyjazdu, to widząc niekorzystne warunki pogodowe, przesuń po prostu termin wyjazdu na kolejny tydzień.

Jeśli chcesz połączyć przyjemność jazdy na nartach z urokami pięknej słonecznej pogody w górach, to wystarczy odrobina wysiłku, a krem ochrony do opalania na wyjeździe będzie na pewno przydatny.

Nadal jesteś nieprzekonany, że jazda na nartach na ośnieżonych stokach nie jest w sprzeczności z korzystaniem z uroków słońca? Brakuje Ci widoku śródziemnomorskich palm? Na taki problem też można znaleźć rozwiązanie.

Wybierz się na urlop narciarski do Austrii do doliny Gastein, w terminie, który pokrywa się z dwudniową imprezą Palmen auf den Almen, czyli palmy na górskich pastwiskach. Ta dwudniowa impreza w górach dająca poczucie lata, organizowana jest zwykle w marcu lub w kwietniu, w malowniczej scenerii stacji narciarskiej Sportgastein położonej na samym końcu doliny Gastein.

Będzie za zimno

No cóż, temperatura komfortu to rzeczywiście bardzo indywidulna sprawa. Jeśli nie tolerujesz pory zimowej z temperaturami bliskimi zera i poniżej, bo jesteś stworzony do życia w klimacie śródziemnomorskim, a może nawet tropikalnym, to rzeczywiście zimowa aura w Alpach może nie być dla Ciebie relaksująca.

Ale jednak może warto spróbować?

Mówiąc szczerze – jeśli zamierzasz wyjechać na narty w styczniu do położonego wysoko ośrodka narciarskiego takiego Pitztal w Austrii, Passo dello Stelvio we Włoszech, Zermatt w Szwajcarii albo Les 2 Alpes we Francji, to musisz się liczyć z tym, że będzie chłodniej niż na śródziemnomorskiej plaży w sierpniu. Temperatury na górnych stacjach w takich ośrodkach mogą sięgać nawet minus 20 stopni.

Jednak stwierdzenie, że w ośrodkach narciarskich w Alpach zawsze będzie bardzo zimno, jest wielkim nieporozumieniem.

Wręcz przeciwnie – zwłaszcza w ostatnich latach, stacje narciarskie raczej zmagają się ze skutkami globalnego ocieplenia. Mamy więc raczej do czynienia ze zbyt wysoką temperaturą w porze zimowej, z niewystarczającą ilością opadów śniegu i z koniecznością naśnieżania tras narciarskich.

Jeśli więc tolerujesz zimową pogodę charakterystyczną dla Polski, albo może nawet preferujesz w okresie zimowym raczej temperatury ujemnie a nie zimową „ciapę”, to naprawdę nie masz się czego obawiać. W zdecydowanej większości ośrodków alpejskich spotkasz się z temperaturą co najwyżej kilka stopni poniżej zera.

Musisz również pamiętać, że jazda na nartach wiąże się z pewnym wysiłkiem fizycznym, a zatem odczuwalna dla Ciebie temperatura będzie nieco wyższa niż wskazania termometru. Warto również zauważyć, że dla zdecydowanej większości narciarzy rekreacyjnych, kondycja śniegu na stoku w temperaturze ujemnej daje znacznie więcej przyjemności z jazdy na nartach, niż zjazdy w mokrym śniegu w temperaturze dodatniej.

Na pomoc przychodzi nam również właściwie dobrana odzież narciarska, która jest tzw. odzieżą funkcjonalną, czyli zaprojektowaną w celu spełniania określonych funkcji. Odpowiednio dobrana odzież, zapewni właściwy komfort cieplny podczas rekreacji i wysiłku fizycznego w porze zimowej.

A jeśli już naprawdę nic nie jest w stanie Ciebie przekonać, że jazda na nartach na alpejskich stokach nie wiążą się ze szczególnie wysokim ryzkiem zamarznięcia, to zobacz, że znajdziesz również amatorki bikini skiing.

Jak się bawić to bez gaci!

Poza jazdą na nartach, w górach nie ma nic ciekawego

Jeśli posiadasz taką obiekcję powstrzymującą Ciebie przed wyjazdem w Alpy na narty, to prawdopodobnie nie jesteś także amatorem letniego wypoczynku w górach.

No cóż, miejsce i okoliczności, w jakich lubimy spędzać swój urlop to bardzo indywidualne upodobanie i trudno z tym dyskutować. Ale stwierdzenie, że w górach – i w szczególności w Alpach - nie ma nic ciekawego poza jazdą na nartach, jest dla gór mocno niesprawiedliwe.

Ideologiczni zwolennicy spędzania urlopu w górach, zapewne stwierdziliby z oburzeniem: a cóż ciekawego jest nad morzem – gdyż to właśnie morze najczęściej stawiane jest w opozycji do gór, jako cel naszych urlopów. Takie spory nie mają po prostu sensu, są przysłowiową dyskusją o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.

Jeśli nie spędzałeś nigdy zimowego ani letniego urlopu w Alpach, bo kierujesz się stereotypem „w górach nie ma nic ciekawego”, to może warto jednak zaryzykować.

Przede wszystkim wejdź na stronę internetową biura informacji turystycznej dowolnie wybranego regionu w Alpach i przejrzyj informacje o możliwych sposobach spędzenia czasu w danym regionie. Ze względu na specyfikę gór, informacje te przedstawiane są zwykle w grupach aktywności latem i aktywności zimą. Oczywiście znacząca część aktywności zimowych odnosi się do narciarstwa, ale nie tylko.

Poszukaj również informacji o planowanych wydarzeniach cyklicznych i jednorazowych. Myślę, że ze zdumieniem stwierdzisz, że - przecież te zwykle niewielkie miejscowości alpejskie - oferują naprawdę atrakcyjny program wydarzeń i imprez w górach, które mogą zaspokoić różnorodne gusta.

Można odnieść nawet wrażenie, że regiony alpejskie znacznie bardziej starają się uatrakcyjniać swoją ofertę turystyczną, aby latem skutecznie konkurować z kurortami nadmorskimi i przyciągnąć jak najwięcej turystów, a zimą skutecznie konkurować z innymi regionami w Alpach.

Jeśli w zimowej alpejskiej scenerii poszukujesz wydarzeń muzycznych dużej skali, to też je z pewnością znajdziesz.

Tradycją stacji narciarskiej Ischgl w austriackim Tyrolu, jest organizacja w sezonie zimowym trzech koncertów plenerowych Top of the Mountain. W koncertach tych występowały gwiazdy takiego formatu jak Zucchero, Scorpions, Deep Purple, Elton John, Rihanna, Robbie Williams i wiele innych.

Top of the Mountain - koncert Zucchero w Ischgl (kwiecień 2017)
© 2017 Tourismusverband Paznaun - Ischgl

Top of the Mountain - koncert Zucchero w Ischgl (kwiecień 2017)
© 2017 Tourismusverband Paznaun - Ischgl

Jeśli takie wydarzenia muzyczne to nie Twoje klimaty, bo nie lubisz tłumów, wolisz imprezy bardziej kameralne, a muzyka taka trochę za bardzo pop, rock albo folk, to znajdziesz też w Alpach coś bardziej wysublimowanego dla Twojego ucha.

Skorzystaj z marcowego słońca i pojedź do pięknej doliny Gastein w Austrii, na jazzowy festiwal Snow Jazz Gastein.

Ta coroczna impreza trwająca aż 10 dni i organizowana już od 2002 roku, ugruntowała swoją renomę wśród jazzowych wydarzeń muzycznych nie tylko lokalnie, ale także międzynarodowo. Koncerty w trakcie festiwalu organizowane są nie tylko w salach koncertowych, ale również na tarasach restauracji położonych bezpośrednio przy trasach narciarskich.

Alpejskie pensjonaty i hotele przypominają stodoły

Jest rzeczą zupełnie naturalną, że wybierając lokum na nasz długo oczekiwany i zasłużony urlop, staramy się adekwatnie do naszego budżetu wybrać obiekt jak najbardziej komfortowy w stosunku do naszych potrzeb i również estetyczny, po prostu taki, w którym będziemy się dobrze czuć.

Jak w wielu innych regionach świata, także w Alpach architektura kształtowała się na przestrzeni setek lat. Pierwotnie podporządkowana była wyłącznie potrzebom oraz gustom lokalnej ludności, a jednocześnie ograniczana klimatem oraz warunkami geograficznymi.

Od połowy XIX wieku regiony alpejskie zaczęły być odwiedzane przez co raz większe rzesze turystów - wielbicieli sportów zimowych i letnich aktywności, oraz przez kuracjuszy. Obok domów lokalnej ludności, zaczęły powstawać budynki spełniające nowe potrzeby i oczekiwania przyjezdnych: sanatoria, pensjonaty, hotele.

Electrisch Licht in allen Räumen – światło elektryczne we wszystkich pokojach. Taką atrakcją zachęcano kiedyś turystów do przyjazdu.

Ukształtowana w ten sposób i obecna do dzisiaj architektura może się podobać lub nie – to znowu rzecz gustu i nie należy o tym dyskutować. Dla wielu osób będzie to tylko kiczowaty górski romantyzm. Ale warto również spojrzeć na tą architekturę jak na warte poznania, ciekawe dziedzictwo kulturowe.

Charakterystycznym przykładem jest Hallstatt – niewielkie miasteczko położone malowniczo w Alpach Salzburskich nad jeziorem Hallstättersee, uchodzące za najpiękniejsze miasto w Austrii.

Miasteczko odwiedzane przez licznych turystów, tak się spodobało, że doczekało się nawet swojej repliki, zbudowanej kosztem prawie jednego miliarda dolarów przez Państwo Środka w mieście Huizhou.

Współcześni alpejscy architekci bez wątpliwości promują nowoczesną i ekologiczną architekturę, która jednocześnie wpisuje się w tradycje i tożsamość regionu. Zarównie mieszkańcy jak i przybywający w Alpy turyści oczekują, że współczesna architektura będzie dostosowana do krajobrazu i lokalnej kultury.

Wypełnia się chyba apel austriackiego architekta żyjącego na przełomie XIX i XX wieku, Adolfa Loos: „Nie silcie się na malowniczość. Niech sama wypływa z murów, gór i słońca. Człowiek, który ubiera się malowniczo, nie wygląda malowniczo, tylko przypomina pajaca. Wieśniak nie ubiera się malowniczo. Ale taki jest”.

Oczywiście mamy w Alpach także niechlubne, albo co najmniej kontrowersyjne przykłady architektury. Wzrost popularności narciarstwa rekreacyjnego przyczynił się do gwałtownej rozbudowy stacji narciarskich w sposób nie zawsze zgodny z harmonią alpejskiego krajobrazu.

Kontrowersyjnym przykładem może być francuskie miasteczko Val Thorens w Alpach Sabaudzkich (fr. Alpes de Savoi), będące najwyżej położoną stacją narciarską w Europie, bo aż na wysokości 2300 m n.p.m., a do tego będące częścią kompleksu narciarskiego Trzy Doliny (fr. Les 3 Vallées) oferującego łącznie ponad 600 km. tras narciarskich.

Historia Val Thorens jest bardzo krótka. Miasteczko zostało wybudowane „od zera”, jako stacja dla narciarzy, a pierwsze trzy wyciągi zostały udostępnione narciarzom w grudniu 1971 roku. Miasteczko liczy sobie więc niecałe 50 lat i jest niekiedy określane jako stacja narciarska „z próbówki”.

Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni udało się zbudować bazę noclegową dla ponad 20 tysięcy osób wraz z infrastrukturą towarzyszącą, czyli parkingami, sklepami, restauracjami, pubami, centrami sportowymi, basenami, spa, dyskotekami.

Val Thorens – trasa narciarska w dolnej części stacji poprowadzona bezpośrednio przez miasto.

Przygotowanie tak ogromnej bazy noclegowej wymagało wybudowania wielopiętrowych hoteli i apartamentowców, których architektura oraz wysokość są przedmiotem krytyki, jako przykład lekceważenia majestatycznego krajobrazu gór i braku poszanowania dla krajobrazu.

Być może twórcy tej stacji narciarskiej mieli dylemat: zbudować kameralną, luksusową stację narciarską, wtopioną w krajobraz Alp Sabaudzkich, z niewielką ilością miejsc noclegowych, a tym samym dostępną tylko dla klientów z grubszym portfelem; czy też dać możliwość korzystania z uroków regionu jak największej rzeszy narciarzy za rozsądne pieniądze.

Prawdopodobnie architektura tego typu jeszcze długo będzie przedmiotem dyskusji zwolenników i przeciwników. Ale niewątpliwą zaletą tej stacji – jak i wielu innych w Alpach francuskich – jest komfort korzystania z tras narciarskich.

Buty narciarskie ubieramy w narciarni hotelu, wychodzimy przed budynek, zapinamy narty i jedziemy, a na koniec dnia zjeżdżamy na nartach pod same drzwi wejściowe. To powszechny standard w Alpach francuskich zwany ski-in / ski-out, który w innych regionach alpejskich bywa luksusem. Nie mamy więc konieczności dojazdu własnym samochodem, albo skibusem do dolnej stacji, ubierania butów na parkingu i dochodzenia przez parking do wyciągu narciarskiego.

Kuchnia alpejska jest nudna i nieciekawa

Jeśli miałeś możliwość konsumpcji alpejskich potraw - może niekoniecznie przy okazji wyjazdu na narty – i zdecydowanie twierdzisz, że kuchnia alpejska nie jest w Twoim stylu, to oczywiście trudno z tym dyskutować. Gusta kulinarne nie podlegają dyskusji i nie należy nikomu udowadniać, że powinno mu smakować coś, co nie smakuje.

Jeśli jednak nie miałeś okazji skosztować potraw alpejskich, a jedynie opierasz się na stereotypie, że kuchnia alpejska to przecież prosta kuchnia górska, więc trudno w niej wyczarować wykwintne dania o wyrafinowanym smaku, to wiara w ten błędny stereotyp odbiera Ci wiele nieprzeciętnych doznań kulinarnych.

Kaiserschmarrn – omlet cesarski.
Tradycyjna potrwa kuchni austriackiej, podawana jako deser albo jako danie główne na słodko.

Oczywiście kuchnia alpejska z natury rzeczy została ukształtowana jako kuchnia górska czyli prosta, niewymagająca wielu składników, ale jednak nie nudna. Dania kuchni alpejskiej zwykle są bardzo sycące i pożywne, co nie zawsze oznacza, że bardzo tłuste. Życie mieszkańców w surowym alpejskim klimacie, wymagało właśnie takiego sposobu odżywiania, co przeniosło się w czasie z korzyścią dla turystów - letnich wędrowców i narciarzy, aby ich organizmy były dobrze odżywione przed i po wysiłku.

Chociaż Alpy rozciągają się przez kilka krajów, to na przestrzeni lat ukształtowała się pewna wspólna, alpejska tradycja kulinarna. Z drugiej strony każdy kraj alpejski, a nawet region geograficzny dokłada swoją „cegiełkę” do smaków Alp. Wpływy krajów i regionów alpejskich wzajemnie się przenikają, wzbogacając lokalną kuchnię i czyniąc ją różnorodną.

Tradycyjna potrwa alpejska Spätzle – kluski zapiekane z serem górskim Bergkäse, podane ze skwarkami i prażoną cebulą.

Jeśli zdecydujesz się na degustację alpejskich dań i odwiedzisz regionalną restaurację w Alpach, a zobaczysz w niej gościa zajadającego się lokalną potrawą, ale ze łzami w oczach, to zapewne będzie to dietetyk. Obraz zwycięstwa pokusy i łakomstwa nad racjonalnością, któremu trudno się dziwić…

Czy to już jest ten moment, w którym postanowiłeś rzucić wszystko i jechać w Alpy? Jeśli tak, to napisz proszę w komentarzu pod artykułem, co skłoniło Ciebie do takiego postanowienia.

Dalej jesteś nieprzekonany? Też napisz komentarz, co jest dla Ciebie przeszkodą.

Czy po lekturze tego artykułu nasunęły Ci się jakieś sugestie, przemyślenia, propozycje a może pytania?
Podziel się nimi i napisz komentarz pod artykułem.

Pozdrowienia
Alpen.Zone

Czy spodobał Ci się Alpen.Zone?
Jeśli tak, to pozostańmy w kontakcie i zarejestruj się, aby otrzymywać informacje o nowościach.

27 grudnia 2017

Dodaj nowy komentarz

Napisz swój komentarz