Strefa alpejska

Kitzsteinhorn – rozpoczęcie sezonu narciarskiego 2017/2018 na lodowcu Ziemi Salzburskiej
Zima sezonu narciarskiego 2017/2018 rozpoczęła się w Alpach całkiem przyjemnie – wczesnymi i dosyć obfitymi opadami śniegu oraz ujemnymi temperaturami. Pojawiały się nawet komentarze w niektórych ośrodkach, które zwykle zaczynają sezon zimowy dopiero w grudniu, że zima przyszła za wcześnie, bo operatorzy ośrodków nie zdążyli jeszcze zakończyć jesiennych przeglądów wyciągów i kolei, a warunki śniegowe są już na tyle dobre, że w zasadzie można by otworzyć ośrodek dla narciarzy. Jeszcze w październiku zapadła więc decyzja, że w listopadzie trzeba już zainaugurować sezon zimowy 3-4 dniowym wyjazdem na narty w Alpy.
Wyjazd w Alpy na narty – prawdy i mity (część 2)
W poprzednim artykule opisana została część mitów o wyjazdach na narty w Alpy, które to mity „pomagają” nam rezygnować z uroków jazdy na nartach w alpejskich stacjach. Przedstawione w poprzednim artykule obiekcje mogły wydawać się „twarde” i trudne do usunięcia, bo dotyczyły takich aspektów jak kondycja, wiek albo obawa, czy jazda na nartach to jest coś, co będzie Ciebie kręcić. Jeśli takich obiekcji nie posiadałeś albo zostały one usunięte po lekturze poprzedniego artykułu, to być może posiadasz jeszcze inne, „miękkie” przeszkody, powstrzymujące Ciebie przed wyjazdem na narty w Alpy.
Wyjazd w Alpy na narty – prawdy i mity (część 1)
W poprzednim artykule stanowiącym prolog do rozprawy z prawdami i mitami o wyjazdach w Alpy na narty, pokazałem przykład młodego człowieka, który wiedziony ciekawością świata zaplanował swój pierwszy wyjazd w Alpy i w ogóle pierwszy wyjazd na narty. Do tego wyjazdu przygotował się wyłącznie w ten sposób: "naoglądałem się miliony filmików no i jadę". Jego jedyna troska związana z umiejętnościami i jazdą na alpejskich stokach była wyrażona następująco: "co mam zrobić, żeby nikt się nie pokapował, że jestem takim nieogarem?"
Wyjazd w Alpy na narty – prawdy i mity (prolog)
Wokół narciarstwa rekreacyjnego i wyjazdów na narty w Alpy narosło wiele mitów i półprawd, które być może zniechęcają Ciebie do spróbowania tej formy rekreacji. Albo wręcz przeciwnie - zachęcają, ale w sposób niewłaściwy, dając błędne wytyczne i wskazówki.
Bezpieczeństwo na stoku – jak unikać wypadków na nartach
Zarówno kalendarz jak i widoki za oknem przypominają nam nieuchronnie, że niebawem powitamy zimę. Czy będzie to zima w pełnym tego słowa znaczeniu, z mrozem i śniegiem, czy też będzie to jedynie „formalna” zima kalendarzowa – trudno wyrokować. Faktem jest, że w ostatnich latach zimy były dosyć łagodne i bezśnieżne. Kiedyś taka passa musi się skończyć, więc może właśnie w nachodzącą zimę 2017/2018 będzie nam dane utrwalić w pamięci piękne widoki obficie ośnieżonych gór, skrzących się od przyjemnego mrozu. Ten okres w kalendarzu to zwyczajowa już pora planowania wyjazdów narciarskich, a w szczególności wyjazdów w piękne Alpy. Obojętnie czy jesteś już wielosezonowym alpejskim narciarzem, czy też pierwszy raz planujesz obrać kierunek Alpy na tegoroczny urlop zimowy, warto abyś przypomniał sobie coś o bezpieczeństwie na nartach i snowboardzie, aby przyjemność narciarskiej rekreacji nie zamieniła się w koszmar, wskutek konsekwencji wypadków na stoku.
A może rzucić wszystko i wyjechać w Alpy?
Dzień dobry! Trafiłeś drogi Czytelniku lub droga Czytelniczko na pierwszy artykuł portalu Alpen.Zone, którego mottem jest cenzuralna parafraza konkluzji dosyć znanej dykteryjki o profesorze egzaminującym kandydatkę na studia pochodzącą z Bieszczad. Jak wiele innych dykteryjek, także ta o profesorze, egzaminie i Bieszczadach – oprócz wywołania śmiechu i poprawy humoru – niesie ze sobą pewną mądrość i przesłanie. Bo czy nie pojawia Ci się czasem taka refleksja jak u rzeczonego profesora, że może lepiej uciec od miejskiego zgiełku, zwolnić tempo życia, przestać śledzić wydarzenia polityczne czy też notowania giełdowe (chociaż w dobie smartfonów i powszechnego dostępu do Internetu będzie o to trudno) czyli właśnie rzucić wszystko i wyjechać w Alpy?